Stanisław Skarżyński to polski wojskowy, który uczył się pilotażu w Bydgoszczy. W 1925 ukończył szkołę lotniczą i do roku 1930, był dowódcą w 12 Eskadrze Liniowej. Lotnik zdobył sławę w maju 1931 roku, gdy udało mu się przelecieć dookoła Afryki.

W ślady Lindbergha

Rok później, Polak postanowił podjąć się jeszcze bardziej wymagającego wyzwania. W niespełna 6 lat po samotnym wyczynie Lindbergha, Skarżyński obrał sobie za cel pobicie rekordu w długości lotu, na pokładzie prototypowego samolotu RWD-5. Samolot był nowatorski i wyposażony w niesprawdzony jeszcze silnik Gipsy Major, co mogło być przyczyną niepowodzenia misji.

Podstawowym problemem ekipy konstruktorów, było maksymalne odciążenie samolotu. Usunięto z niego niepotrzebny fotel i oszklenie chroniące pasażera, nie zdecydowano się także na montaż radiostacji i ogrzewania kabiny.

RWD-5bis

Samolot RWD-5bis, zdjęcie Wikipadia

Sam Skarżyński zdecydował o tym, że w czasie lotu nie potrzebuje samolotu oraz tratwy ratunkowej, licząc na to, że w przypadku awaryjnego wodowania, samolot sam utrzyma się na wodzie. Budowę samolotu, oznaczonego jako RWD-5 bis, ukończono na 2 miesiące przed lotem, w marcu 1933 roku. Miesiąc później,osobna komisja sprawdziła stan techniczny samolotu, potwierdzając, że lot może się odbyć.

Lot w tajemnicy

Lotnictwo było w latach 30 XX wieku gorącym tematem, ze względu na sukcesy polskich pilotów w zawodach Challenge, oraz niedawną śmierć pilotów Żwirko i Wigury. Z tego powodu, Skarżyński chciał utrzymać swój przelot w tajemnicy.

O przelocie wiedziała jedynie garstka osób, a przelot do Saint Louis w Senegalu, którego nie dało się ukryć, określono jako próbę bicia rekordu na tracie z Lyon.

Wylot odbył się 27 kwietnie z Okęcia. Polski pilot musiał kilkukrotnie skłamać dziennikarzom na temat rzeczywistej trasy planowanego lotu, by móc później podjąć samodzielnie i bez nacisków decyzję o wylocie. Podróż do Senegalu nie odbyła się bez przeszkód, ponieważ pilot borykał się z burzami. Na szczęście, samolot i pilot dzielnie znieśli te niedogodności. Ostatni, decydujący etap lotu, Skarżyński odbył w garniturze. Lot trwał około 24 godzin.

rwd-5bis-ludzie

Od lewej: Jerzy Wędrychowski, Stanisław Skarżyński, inżynier Stanisław Rogalski  przed samolotem RWD-5 bis  SP-AJU.

Podczas lotu największym zmartwieniem pilota, było utrzymywanie odpowiedniego kursu (z powodu braku punktów orientacyjnych). Polak po wylądowaniu, spotkał się z niedowierzaniem obsługi lotniska, odnośnie do długości lotu. Wielu osobom wydawało się niemożliwe, że tak mała i lekka maszyna, była w stanie dokonać tak długiego przelotu.  Dopiero po potwierdzeniu numerów bocznych RWD-5, rozpowszechniono informację o dokonaniu Polaka, który był przez jakiś czas goszczony przez Polonię.

Trasa nad Atlantykiem (Saint Louis – Maceio) trwała 20 i pół godziny, podczas których pilot przeleciał 17885 km.

Powrót do ojczyzny

Pilot wrócił do Polski częściowo drogą powietrzną, a częściowo, na statku. W kraju uznano go za bohatera i w dowód uznania, konstruktorzy przebudowali płatowiec na wersje dwumiejscową. Pilot latał na niej do roku 1936, kiedy to samolot stał się maszyną wojskową, przejętą 17 września 1939 roku przez Rosjan.

Skarżyński po wojnie kontynuował karierę wojskową i był prezesem Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej. W czasie wojny służył we Francji i następnie w Anglii w 305 Dywizjonie Bombowym. W 1942 utonął podczas ewakuacji z zestrzelonego nad morzem samolotu.

Modele RWD-5 bis

Dostepny na rynku model plastikowy 1/72 pierwotnie produkowany przez ZTS Plastyk i pozwalał na wykonanie RWD-5 i RWD-5 bis. Model był wielokrotnie przepakowywany i dostępne dzisiaj zestawy mają znacznie zużyte części.

Model Maker produkuje zestaw kalkomanii D72021, który mozna nabyc w dobrych sklepach modelarskich, np w Arma Hobby.

Replika RWD-5

Od pewnego czasu na pokazach lotniczych można oglądać latająca replikę RWD-5 SP-LOT. Oto kilka zdjęć tej eleganckiej maszyny

rwd-5-1 rwd-5-2 rwd-5-3 rwd-5-4

Zdjęcia @ 2016 Kamil Naja, wszelkie prawa zastrzeżone